Jak lepiej przekonywać innych do swoich racji? Dwie praktyki, które polepszą Twoją argumentację

Jak lepiej przekonywać innych do swoich racji? Dwie praktyki, które polepszą Twoją argumentację

Sposobów i modeli argumentacji  jest mnóstwo. W naszych szkoleniach bazujemy na tych, które wykorzystujemy jako mówcy i aktywni debatanci sportowi. Poniżej prezentujemy dwie dobre praktyki, które radzimy wykorzystywać w codziennej komunikacji. Zapraszamy do lektury!

Zilustruj swój wywód przykładem

Prowadzisz fantastyczną wypowiedź, doskonale analizujesz rozwiązanie, do którego chcesz przekonać swoje audytorium. Podajesz jego kolejne zalety, tłumaczysz dlaczego ważne jest jego wprowadzenie i co może się stać jeśli się to nie stanie. Publiczność (nieważne czy mówimy o przekonaniu dzieci do jedzenia zielonych warzyw czy zarządu dużej korporacji do kupna naszego produktu) słucha nas z uwagą. Widzimy na ich twarzach, że zastanawiają się nad wypowiadanymi przez nas twierdzeniami i chyba jesteśmy coraz bliżej do tego, aby przyjęli nasz punkt widzenia. Czy powinniśmy już odtrąbić sukces? 

Jesteśmy blisko, ale jeszcze nie. W naszej argumentacji brakuje czegoś, co pozwoli zwizualizować i dobrze zrozumieć odbiorcom to, co chcemy im przekazać. Tym brakującym elementem jest ilustracja. Może nią być przykład konkretnego rozwiązania, historia z naszego życia czy statystyka, która zobrazuje analitycznym umysłom jak nasze rozwiązanie przekłada się na konkretne wskaźniki.

Posiłkując się powyżej wymienionymi modelami naszej potencjalnej publiczności rozwiniemy już konkretnie, które ilustracje mogą być przydatne w ich przekonaniu do danej idei:

a) W przypadku naszych dzieci możemy wykorzystać istotną dla nich postać, która na pewno je warzywa. Autorytet, który nie może obejść się bez brukselek będzie doskonałą ilustracją tych wszystkich argumentów, które przed chwilą podaliśmy.

b) W drugim wypadku (zarząd korporacji) musimy wykorzystać case study innych firm, które kupiły nasz produkt. Możemy wykazać jak zoptymalizowały one konkretne procesy, jak przełożyło się to na efektywność i rentowność innych podmiotów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać zlecone przez nas badania jako ilustrację. 

Znalezienie dobrego przykładu z całą pewnością nie będzie dla Ciebie wyzwaniem jeśli tylko dobrze czujesz się w obrębie konkretnego zagadnienia. Jeśli nie, zawsze możesz poszukać analogicznych egzemplifikacji, bazując na powyższych przykładach.

Warto pamiętać, że ilustracja to tylko uzupełnienie, dopełnienie dobrze przedstawionego argumentu

Wyprzedź kontrę

Dobry trener w dosłownie każdej dyscyplinie sportu potrafi przewidzieć ruchy przeciwnika w taki sposób, aby zaplanować swoją strategię.Celem takich działań jest zniwelowanie największych atutów rywala. 

Przenosząc ten przykład na nasze podwórko, można stwierdzić, iż prowadząc swoją argumentację, powinniśmy robić to w analogiczny sposób. Konstrukcję maksymalnie szczelnego, przekonującego wywodu może ułatwić nam refleksja na temat tego do kogo będziemy mówili. Odbiorców możemy umownie podzielić na trzy grupy:

Już przekonani:  Najprawdopodobniej przedstawiciele tej grupy już podzielają nasze idee, zatem przekonanie ich będzie stosunkowo proste. Musimy jedynie używać przystępnego dla danej grupy języka, podkreślać najważniejsze i dość oczywiste zalety naszego rozwiązania. 

Neutralni: Zwykle będzie to dość szeroka grupa osób, które nie mają wyrazistego zdania na dany temat. Jest ona podatna na argumenty obu stron danego dyskursu. Zwykle będą oni próbowali wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Często takie osoby mogą też być słuchaczami dyskusji konkretnie zorientowanych stron i na podstawie jej przebiegu wyrabiają sobie zdanie na dany temat. 

Przeciwni: Z tą grupą będzie nam najciężej. Przekonanie kogoś o odrębnym spojrzeniu na daną kwestię jest niezwykle trudne. Stąd też powinniśmy być szczególnie wrażliwi na potencjalne kontry, które mogą paść ze strony osób, które zaliczamy właśnie do ostatniej grupy.

Taktyka, która  może ułatwić nam przekonanie przedstawicieli każdej z grup, a jest takie konstruowanie argumentów, aby wyprzedzić kroki rywala i zbić jego ewentualne kontry do naszych twierdzeń, zanim jeszcze padną. 

Możemy zrobić to na kilka sposobów. Jednym z nich jest zastosowanie techniki o wdzięcznej nazwie „Nawet jeśli”. Prowadząc argumentację możemy na chwilę przyjąć, iż druga strona ma rację i zastanowić się czy aby na pewno potencjalne argumenty które stosuje są istotniejsze niż nasze. Stosując taki wybieg możemy zważyć w naszej opinii najgroźniejszą kontrę na nasz argument z istotą naszych racji i pokazać dlaczego to o czym mówiliśmy jest istotniejsze.  Dokonując porównania argumentów tkwiących w dyskusji po obu stronach, jesteśmy w stanie podać neutralnym odbiorcom właściwą (w naszej opinii) odpowiedź praktycznie na tacy. 

Drugi sposób wymaga zastosowania go w toku przygotowań do danej wypowiedzi. Powinniśmy wypisać sobie najsłabsze strony naszych twierdzeń i najlepsze potencjalne kontry, z których może skorzystać nasz oponent. Następnie idziemy krok dalej. Staramy się stworzyć naszą argumentację w taki sposób, aby starać się je wyprzedzić.  Będzie to nasza tarcza w starciu z trzecią grupą, tą najbardziej nam przeciwną. 

Podając przykład zastosowania tej techniki, możemy powrócić na chwilę do sytuacji sprzedaży danego produktu. Dobrze wiemy, że konkurencja oferuje podobne usługi, ale taniej niż my. Wiemy, że nasi odbiorcy są tego świadomi. Powinniśmy zatem tak budować naszą, żeby wyjaśnić im dlaczego jakość jest ważniejsza niż cena oraz skąd bierze się stawka, którą proponujemy. Nie robiąc tego skazujemy się na zderzenie z poważnymi wątpliwościami odbiorców, a można ich uniknąć. 

Zachęcamy do dalszego śledzenia naszego bloga. Z całą pewnością będziemy pogłębiali kwestie związane z argumentacją, kontrargumentacją czy najlepszymi sposobami na przekonanie innych do naszych racji.

Skontaktuj się z nami

    "