Jak poradzić sobie z tremą?

Jak poradzić sobie z tremą?

Przed kilkoma tygodniami, wracając z jednego ze szkoleń, zaczęliśmy rozmawiać o najczęstszych problemach naszych klientów i ich motywacjach do zmiany. Zastanawialiśmy się podczas tej dyskusji nad najpopularniejszym pytaniem, jakie pada wśród osób, które dopiero rozpoczyna swoją przygodę z wystąpieniami. Nie zaskoczymy Cię bardzo, bo wchodząc w ten artykuł widziałeś bądź widziałaś jego tytuł. „Jak poradzić sobie z tremą?” –  zadanie tego pytania nawet samemu sobie może paraliżować i uświadomić jak spory kompleks mamy jako mówcy. Wiele osób oddałoby wiele, by stres zniknął. Czy słusznie? Czy naprawdę powinniśmy robić wszystko by trema już się u nas więcej nie pojawiała? Czy w ogóle powinniśmy na nią reagować? Co zrobić, by ewentualne negatywne efekty stresu nie były widoczne podczas naszych prezentacji? Napisaliśmy ten artykuł po to, byśmy wspólnie mogli odpowiedzieć na wszystkie te pytania i rozpocząć zmianę Twojego myślenia o stresie. 

Czy trema może zniknąć?

Nie da się spowodować, by trema zniknęła. Trema zawsze nam towarzyszyła i – może to małe zaskoczenie – zawsze towarzyszyć będzie. Różnicą pomiędzy mówcą niedoświadczonym, a takim który na wystąpieniach publicznych zjadł zęby jest wykorzystanie tego stresu. Na tego pierwszego trema działa destrukcyjnie i jest bardzo widoczna – trzęsące się ręce, „miękkie nogi”, nerwowe ruchy czy zapominanie tekstu to tylko niektóre objawy jakie często można zauważyć. Mówca doświadczony tremę też odczuwa, ale nie przynosi ona aż takich negatywnych skutków podczas prezentacji – właśnie dzięki doświadczeniu i innemu podejściu do problemu. Zamiast się jej bać, wykorzystuje ją w formie motywacji i stara się wyciągnąć z niej jak najwięcej pozytywów.

Naszym ulubionym przykładem takiego podejścia jest Steve Jobs. W jego biografiach często są opisywane wielotygodniowe próby przed słynnym wystąpieniem w 2007 roku. Jobs wypadł na nim genialnie, jest naprawdę inspirujące i chyba nikt po jego obejrzeniu nie odważyłby się powiedzieć, że Jobs miał tremę. A jednak – nie ukrywał on, że przez wiele tygodni codziennie trenował tę jedną przemowę, bo bał się czy na pewno wszystko wyjdzie zgodnie z planem. Presja na nim była niewyobrażalna, ale nie dał po sobie poznać że się stresuje – mimo, że ten stres mu towarzyszył. Jaka jest zatem różnica pomiędzy tymi dwoma typami mówców?

Oswajaj stres

Zamiast starać się usuwać stres z naszych wystąpień, zacznijmy go OSWAJAĆ. Oswajanie to klucz do stania się dobrym mówcą. Polega ono na zrozumieniu tego czym jest trema i nauczenie się, że warto ją traktować bardziej jako przyjaciela niż wroga. Posłużymy się tutaj małą metaforą. Wyobraź sobie, że kupujesz lub adoptujesz nowego psa. Jest ona bardzo niegrzeczny – gryzie ulubiony dywan, drapie cenne meble, wskakuje na stół i zrzuca z niego cukierniczkę. Niszczy Twój dom podobnie jak trema niszczy wystąpienie. Jakie mamy wyjścia z tej sytuacji? Możemy pozbyć się psa (czyli usunąć metaforyczną tremę) z domu i trzymać go ciągle na zewnątrz. Czy to rozwiązuje problem? Trochę tak, pies nie ma już okazji żeby wyrządzić szkody. Czy powoduje to u Ciebie komfort? Niekoniecznie. Za każdym razem będziesz się martwić, czy przypadkiem ktoś nie zostawił otwartych drzwi – myśl, że pies znowu może pojawić się w domu będzie Cię przerażać (bo przecież nie został on wychowany że gryźć ulubionego dywanu nie można). I identycznie jest z tremą – nawet jeżeli użyjemy”złotych technik” jej usuwania podczas wystąpień, to rozwiązujemy problem tylko krótkoterminowo. Ta trema może w każdej chwili wrócić i zrujnować nasze wystąpienie! Wszystko przez to, że nie chcieliśmy jej zrozumieć i oswoić. Nie wspominamy już o wielu pozytywnych aspektach, jak chociażby motywacja, której często źródłem jest właśnie pozytywny stres i chęć zrobienia czegoś dobrze (tak jak w naszej metaforze – pies mimo wyrządzonych na początku sporych szkód jest wspaniałym przyjacielem człowieka i przykrym jest że tracimy możliwość wspólnej zabawy z nim w domu). Dlatego właśnie warto naszego psa wychować i oswoić – dzięki temu będziemy czuli się komfortowo i w pełni mogli cieszyć się z jego posiadania. Podobnie będziemy czuli duży komfort, gdy oswoimy naszą tremę, a nie tylko doraźnie będziemy ją usuwać. 

Oswajanie tremy wcale nie jest łatwe. Jest to proces długi, ale jego efektem końcowym jest wyjście przed publikę i zrozumienie, że trema która Ci towarzyszy to przyjaciel, a nie wróg i dodatkowo – niczym złym ona Cię nie zaskoczy. Głównym czynnikiem wpływającym na proces oswajania tremy  jest praktyka. Z każdym wystąpieniem trema będzie Ci coraz bardziej znajoma i zauważysz, że wypadasz podczas wystąpień coraz lepiej. Jak jednak ten proces zapoczątkować i wspomóc? Chcemy Ci opowiedzieć o trzech głównych rzeczach, które trzeba pamiętać i warto zastosować. Są to pewne podstawy do prawdziwego poradzenia sobie z tremą. 

Zrozumienie korzyści z wystąpień

Nigdy nie będziemy dobrze występować jeśli nie zrozumiemy sensu i celu, jakie towarzyszą wystąpieniom. Zastanów się – co Ci dają przemówienia? Jakie otrzymujesz z tego korzyści? Chcielibyśmy, byś zrozumiał lub zrozumiała co możesz zyskać dzięki wystąpieniom publicznym. Przekonać do swojego pomysłu? Zainspirować zespół do działania? Zarabiać więcej pieniędzy? A może być osobą pewną siebie i szanowaną przez pracodawców? Korzyści z wystąpień jest dużo, nawet nasz pierwszy artykuł na blogu dotyczy tej tematyki (Trzy powody dlaczego warto występować). 

Gdy poznasz odpowiedź na pytanie postawione wyżej, zastanów się nad jednym – czy warto rezygnować z tych pozytywów tylko ze względu na to, że się stresujemy? Czy stać nas na to, by nie występować efektywnie i nie zbierać z tego plonów? Jeśli zrozumiesz cel przemawiania, to szybko dojdziesz do wniosku – rezygnowanie z przemawiania jest nieopłacalne. Musimy robić wszystko, by wspomniane korzyści nas dotyczyły, a pierwszym fundamentem tego jest właśnie oswojenie tremy.

Rozwijaj inne umiejętności

Często powtarza się błędne przekonanie, że nasze umiejętności są skutkiem tremy. Oznacza to, że stres nas blokuje i powoduje, że nie możemy pokazać wszystkich naszych mocnych stron. Warto spojrzeć na to twierdzenie odwrotnie. Naszym zdaniem trema jest w pewien sposób skutkiem naszych umiejętności. Dla przykładu – jeśli słabo gestykulujesz to niekoniecznie się tak dzieje przez stres – błędnym jest myślenie, że gdy uporasz się ze stresem to nagle zaczniesz gestykulować dobrze. Powinniśmy skupić się na polepszeniu gestykulacji i rozwoju w tym zakresie, dzięki czemu będziemy bardziej świadomi naszych umiejętności, a tego skutkiem będą mniejsze objawy stresowe. Podejdź zatem do tematu inaczej – niech kolejnym krokiem Twojego oswajania tremy będzie rozwój innych umiejętności (argumentacja, budowa mowy, mowa ciałą itd.), po to by ewentualne objawy stresu ich nie przyćmiły. 

Czerpanie przyjemności

Natura ludzka jest dość prosta – lepiej i efektywniej  robimy rzeczy, które lubimy robić. Jeśli zostajemy do czegoś zmuszeni, to najczęściej nie przynosi to ogromnych efektów i raczej jest powodem ciągłej frustracji. Dość istotnym w ujarzmieniu tremy jest zmiana podejścia do wystąpień publicznych. Jeśli jeszcze tego nie robisz, popatrz na nie jako na okazję do naprawdę dobrej zabawy. Oczywiście nie jest to łatwe, by ot tak traktować wystąpienie jako coś przyjemnego, jeżeli do tej pory było dla nas jedynie źródłem złości. Są na to jednak sposoby. Dość skutecznym jest wcielanie się w rolę wielkich mówców z przeszłości i przedstawianie ich mów. Spróbuj przy następnej okazji potraktować to jako formę treningu – stań przed lustrem i wygłoś mowę jako Margaret Thatcher, czy J.F. Kennedy. Będzie to dla Ciebie coś zupełnie innego niż do tej pory – można to ćwiczenie potraktować jako wyzwanie i naprawdę poczuć się przez chwilę jak wielki mówca. A takie wspomnienie, gdy podczas wystąpienia czuliśmy się wyjątkowi i ważni, może zostawić w naszym mózgu dość mocne wrażenie, że wystąpienia publiczne da się lubić. 

Co dalej?

Oczywiście istnieją pewne konkretne metody lub sposoby na to, by proces oswajania przebiegał jeszcze sprawniej. Na pewno nie raz spotkałeś bądź spotkałaś się chociażby z ćwiczeniami oddechowymi. Jesteśmy zwolennikami, by do trzech elementów wspomnianych powyżej, dodać jeszcze nasze własne techniki, które zrozumienie tremy ułatwią. Mamy kilka sprawdzonych sposobów na to, więc niebawem na pewno pojawi się tu kolejny artykuł w podobnej tematyce – tam zdradzimy nasze kolejne sposoby na radzenie sobie ze stresem. Najpierw jednak rozpocznij od trzech fundamentalnych kwestii, czyli zrozumienia korzyści z wystąpień, czerpania z tego przyjemności  oraz skupienia się na rozwoju wszystkich innych elementów.

Skontaktuj się z nami